Już dziś warto wiedzieć co czeka nas w przyszłym roku w zakresie kuchennego design’u. Oto nasze zestawienie trendów, które są i będą warte uwagi także w 2016 roku.

1. Kuchnia otwarta

To coś co spodoba się wszystkim, którzy lubią błyszczeć w towarzystwie i muszą mieć pewność, że w trakcie spotkania ze znajomymi nie ominie ich nawet najmniejsza chwila. Połączenie kuchni z salonem to recepta na zabawianie gości, nawet w trakcie gotowania.

2. Wysoki połysk

Wykończenie kuchennych mebli na wysoki połysk podkreślają elegancki, ale także nowoczesny charakter wnętrza. Futurystyczny plastik w jaskrawym kolorze wygląda wyśmienicie w połączeniu z naturalnymi, ziemnymi barwami. Paleta kolorów jest niemalże nieskończona – sprawdzi się zarówno limonkowa zieleń, intensywna czerwień czy ciemny fiolet – ogranicza nas tutaj tylko wyobraźnia. No i trzeba pamiętać, aby na bieżąco czyścić pozostawione na nich odciski palców – bałagan zdecydowanie jest passé.

3. Dotyk ponad wszystko

Proste formy i niczym niezaburzone powierzchnie. To kolejny element, który królować będzie w kuchniach. Zauważyli to producenci mebli, którzy coraz chętniej eliminują wszelkie klamki i redukują do minimum niepotrzebne nierówności. Widać to także w trendach panujących w sprzętach AGD. Z urządzeń znikają gałki i przyciski sterujące. Na ich miejscach pojawiają się dotykowe panele, które doskonale wpasowują się w zaczynające obowiązywać trendy.

4. Szczotkowana stal

Nie zapowiada się aby stal jako dodatek w kuchni miałaby zniknąć w najbliższym czasie. Nie może to być jednak jej bardzo błyszcząca wersja. Aby podkreślić sznyt szczotkowanej stali warto zestawić ją z czarnym – wtedy będzie jeszcze lepiej wyglądać.

5. Drewno

Nie skończyła się jeszcze era tego materiału. Drewno w kuchni jednak ciągle ewoluuje. Aktualnie na nikim nie robią wrażenia pieczołowite zdobienia, wzory i faktury. Wciąż jednak w cenie jest sama faktura naturalnego drzewa – jego indywidualność znakomicie wpasowuje się w to czego teraz szukają wszyscy. Dodatkowo drewno we wnętrzu buduje naturalny i przytulny charakter pomieszczenia.

6. Super zorganizowana

Kuchnia to nie tylko wygląda, ale także jej praktyczny charakter. Te domowe garściami czerpią inspiracje z tych naprawdę profesjonalnych, które spotkamy w restauracjach i hotelach. Wszystko musi być na miejscu i pod ręką. Coraz ważniejsze są półki i szuflady, w których możemy doskonale zorganizować nasze garnki i patelnie, ale także przyprawy i sztućce.

Do tej pory w kuchennych wnętrzach chętnie wykorzystywana była biel. Ten neutralny kolor doskonale sprawdzał się zarówno w tradycyjnych, jak i nowoczesnych wnętrzach. Biały doskonale pozwalał podkreślić swój indywidualizm unikalnymi dodatkami – mogły one być właściwie w każdym kolorze, a całość zawsze wyglądała dobrze. W najbliższej przyszłości trendy w tym względzie mogą zmienić się dosłownie o 180 stopni.

Biel w kuchni wykorzystać można było na właściwie nieskończoną ilość sposobów. W towarzystwie szkła, metalu, kamienia lub blachy całość nabierała surowego i minimalistycznego charakteru. Dodane do tego modernistyczne błyszczące fronty, geometryczne formy stworzyć mogły naprawdę nowoczesną kuchnię.

Ci, którzy wolą ciepłe i przytulne przestrzenie biały wykorzystywali w stylu prowansalskim lub angielskim po dodaniu zdobionych frontów, dekoracyjnych uchwytów, roślinnych motywów bądź tapety. Z pomocą takich elementów można urządzić wyjątkowo ciepłą i klimatyczną kuchnię.

Biały zdominował kuchnie. Pojawiał się na ścianach, frontach, blatach, kafelkach, a niektórzy decydowali się na kompletnych „total look” i inne kolory wykorzystywali dopiero w dodatkach. Wykorzystanie bieli było popularne także dlatego, że tak zaprojektowane wnętrza są ponadczasowe. W końcu biały modny jest niemal w każdym sezonie.

Świat mody pokazuje, że nie tylko kolor większości sukni ślubnych jest zawsze aktualny. Kto może sobie bowiem przypomnieć sezon, w którym niemodna byłaby „mała czarna”? Jej kolor przebojem wdziera się także do mieszkań. Bardzo długo takie rozwiązania stylistyczne były dla wielu nie do przyjęcia. Ciemne wnętrza wydawały się niekomfortowe, klaustrofobiczne, a także depresyjne.

Teraz jednak czerń z przytupem wkracza na salony i do kuchennych wnętrz. W najnowszych trendach widać, że nie potrzebuje żadnego towarzystwa, aby zaprzeć dech w piersiach. Coś (do niedawana) nie do pomyślenia, staje się faktem. Czerń w kuchni wygląda świetnie i może występować zupełnie samodzielnie.

Oczywiście takie rozwiązanie zadziała tylko w pomieszczeniach, gdzie nie brakuje źródeł światła. Wtedy czerń koniecznie zestawić należy z jasnymi, kontrastującymi elementami.

Kuchnia to serce domu, dlatego kiedy przychodzi nam ją wyposażyć szczególną uwagę przykładamy do jej funkcjonalności, bezpieczeństwa oraz designu. Największe problemy sprawia zazwyczaj wybór płyty grzewczej, bo na rynku znaleźć możemy zarówno płyty gazowe, elektryczne, jak i indukcyjne. Są też inne ciekawe propozycje, ale o tym na sam koniec. Wszystkie płyty mają swoje wady i zalety. Warto je poznać, by później nie być rozczarowanym.

1. Płyta gazowa

Zacznijmy od początku, czyli płyty gazowej – rozwiązanie to jeszcze kilka lat temu było jedynym istniejącym na rynku. Gaz, iskra, płomień i ciepło. Rozwiązanie sprawdzone, choć aktualnie, ze względu na przestarzałe wzornictwo, coraz mniej popularne. Zazwyczaj głównym czynnikiem przemawiającym za wyborem płyty gazowej jest ekonomia. Popularne gazówki są najczęściej tanie nie tylko w zakupie, ale i eksploatacji. Wykorzystywać na niej można także bez obaw każdy rodzaj garnków.

Kuchnia gazowa ma jednak także mniej przyjazne strony. Przede wszystkim, jeśli mamy dzieci to ogień, nawet na kuchence, może być niezwykle niebezpieczny. Przy okazji przypalić możemy swoje garnki. Spalanie gazu łączy się także z tłustymi osadami na ścianach i innych kuchennych powierzchniach. Dodatkowo wydajność energetyczna płyt gazowych jest raczej niska. Gotowanie na takiej płycie zajmie nam najwięcej czasu.

2. Płyta elektryczna

To już krok bliżej do współczesności. Elektryka schowana pod ceramiczną powierzchnią to rozwiązanie nieco droższe od tradycyjnej „gazówki”, ale wciąż tańsze od indukcji. Płaska powierzchnia jest dość prosta do utrzymania w czystości. Tego typu płyty zazwyczaj wyposażone są w przyciski ułatwiające kontrolę nad procesem grzewczym, rozmaite czujniki i zabezpieczenia przed dziećmi.

W ostatecznym rozrachunku płyta elektryczna będzie droższa w eksploatacji od zwykłej gazówki. Nie skorzystamy z niej, gdy w domu zabraknie prądu. Gotując na takiej płycie wciąż ryzykujemy poparzeniem, bowiem jej powierzchnia nawet po wyłączeniu przez jakiś czas pozostaje gorąca.

3. Płyty indukcyjne

To najnowsze rozwiązanie. Nie ma tu, jak w przypadku płyt elektrycznych, spirali elektrycznych czy lamp halogenowych, mimo że tu do zagrzania potraw też potrzebny jest prąd. Za proces ten odpowiadają cewki wytwarzające zmienne pole magnetyczne. Gwałtowne zmiany tego pola powodują powstawanie w dnie naczynia prądów wirowych – te z kolei rozgrzewają garnek i jego zawartość. Dzięki temu sama płyta pozostaje zimna, a danie, które przygotowujemy jest ciepłe.

Największym atutem indukcji jest szybkość gotowania i, przy okazji, niskie koszty eksploatacji.
Kupując najnowsze modele możemy pozwolić sobie na gotowanie bez ograniczeń bez względu na rozmiar i położenie garnków oraz wyznaczonych palników. Płyta indukcyjna jest bardzo ekonomicznym rozwiązaniem, ponieważ ciepło wytwarzane jest tylko w garnku, a nie na powierzchni płyty. Sporą zaletą płyt indukcyjnych jest ich czyszczenie, bo skoro powierzchnia pozostaje zimna to nic się na niej nie przypala i nie pozostaje. Wystarczy przetrzeć ściereczką i po sprawie.

Płyty indukcyjne to jednak nie jest rozwiązanie idealne. Odstraszać może, przede wszystkim, koszt zakupu. Do tego niezbędne będą specjalne garnki z ferromagnetycznym dnem. Tylko takie współpracować będą z płytą indukcyjną i nie są one tanie. Z indukcji nie skorzystają także osoby z rozrusznikiem serca – promieniowanie o wysokiej częstotliwości wytwarzane przez płytę może być dla nich niebezpieczne.

A teraz niespodzianka

To nie wszystkie możliwości. Producenci prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowszych pomysłów, aby w końcu stworzyć produkt, który pozbawiony będzie wad. Powstały więc hybrydy łączące palniki gazowe, elektryczne i indukcyjne w różnych konfiguracjach. Umożliwia to, w razie potrzeby, korzystanie z jednej, bądź drugiej dostępnej technologii.

O krok dalej poszli inżynierowie naszej firmy, którzy stworzyli płytę ceramiczną zasilaną gazem. Takie rozwiązanie zastosowane np. w płycie Solgaz GPC 3+1 daje oszczędności płynące z zasilania gazem i bardzo nowoczesny wygląd. Dodatkowo, dzięki wyjątkowej technologii sprzęt ten pozwala zaoszczędzić do 50% gazu w porównaniu do tradycyjnych kuchenek. Dzięki wysokiej temperaturze spalania usuwane są trudnopalne składniki gazu, a co za tym idzie nie zostawiają one tłustych osadów na naczyniach i meblach. Wynikiem tego jest również bezwonność wydzielonych spalin.